No właśnie o to chodziło, moi mili. Ruszyło się z komentarzami, a wszystkie b. ciekawe. Mało tego, Vox okazał się być sporym hitem - ktoś to ściąga. W przeciwieństwie do Warszawskiej Jesieni 2008. Więc jak, wolicie tu ambitne rzeczy czy komerchę?
Dziękuję także anonimowemu komentatorowi za zaliczenie mojego skromnego bloga do pierwszej ligi - ja bym się w życiu nie równał z blogami Majeranka czy Piotra K.
Generalnie chyba dobrze odczytaliście moje intencje - słuchajmy (lub nie) muzyki nie dlatego, że ją umieszczamy w jakimś nurcie, tylko samą dla siebie.
Poza tym spoko, następne uploady będą w starym stylu. Szykuję też jeden wyjątkowo duży post z przepiękną muzyką - będzie przed świętami.
ps. Wiadomo Kto, co to jest? pierwszy numer brzmiał jak Dome, drugi jak Rongwrong, a trzeci jak "my z kolegą". czy to Ty z kolegą? i chcesz tą Fuszitsuszę?
5 komentarzy:
Heh, ty przynajmniej nie wrzucasz na swój blog żadnych Połomskich, ani metalu z czasów późnego Jaruzelskiego.
DAwaj komerchęt e te ambinte sa śmiertelnie nudne.
Ręce precz od Połomskiego ;)
Ruszylo z komentarzami - bo zrezygnowales z przymuszania ludzi do zalogowania sie w tym celu
Ruszylo z VOX-em - bo link zostal powielony na komercyjnych forach, gdzie pelno jest odkurzaczy.
Ot i cala tajemnica :)
Pozdrawiam
To obusza epeczka Marchlevskiego z NPWat-splicik przyjemny dosc ;)
Wiesz kto;)
Ja bym był za ambitniejszą muzyką ... przy Warszawskiej Jesieni świetnie sie pracuje :) (10-płytowa kompilacja, która niedawno się ukazała jest rewelacyjna) .. ale oczywiście trzeba "umieć słuchać" takiego grania ...
Prześlij komentarz