Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rock. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

Fennesz - live, 20-09-2014

Krótki, więc dobry set Fennesza z festiwalu Resonances w Elblągu. Koncert był za darmo. To znaczy Fennesz dostał (chyba) pieniędze, ale ludzie mogli wejść za darmo, o to mnie chodzi. I ja tam byłem, wina z artystami nie piłem, ale grabę co struny trącała i myszkę laptopową łechtała uścisnąłem. Moje z biegiem lat coraz mniej wprawne oko zdołało dostrzec wśród skromnej, acz zacnej widowni wspaniałej (to akurat nie złośliwość) Galerii EL połowę składu Ewy Braun pogrążoną w konwersacji. No i mało pań. Ta zabawa nie jest dla dziewczynek?

sobota, 29 marca 2014

Dr Huckenbush - "Betoman", 2007

Drogie Panie, szanowni Panowie i czcigodni Księża, dziś, w dzień Urodzin wielkiego Polaka, Jana Pawła II zapraszam do chwili refleksji: czegóż właściwie oczekujemy od rocka fekalnego? Zgodzą się chyba Państwo ze mną, że z Trójcy św. Tomasza - Dobro, Piękno i Prawda, przede wszystkim tego ostatniego, nieprawdaż? Prezentowana dziś przeze mnie Państwu do kontemplacji płyta nie zawodzi naszych w tym względzie oczekiwań poza jednym, drobnym momentem. W pieśni tytułowej, nota bene pierwszym bodajże utworze na Polskiej płycie, który podejmuje bolesny temat Emigracji Polskiego Narodu po wstąpieniu do uni ełropejskiej, zdanie : " co dzień żrę fasolę i rozwalam se dupę , bo twardą mam kupę " niekoniecznie może odpowiadać stanowi faktycznemu, albowiem dieta roślinna jest dla stolca zbawienna wszakże.


I heard that when Russians want to swear, they do it in Polish because Russian swear words sound nothing like their Polish counterparts. These 32 minutes of anal rock from veterans of the genre will teach you all the phrases you need.

poniedziałek, 3 marca 2014

Switłana Ochrimienko, Ołeksandr Jurczenko (Cukor Bila Smert) - Znajesz jak, rozkaży (MC)

Nie wiem co teraz będzie z moim ulubionym trunkiem. To Artiomowskoje Igristoje, informuję, jakby ktoś nie odczytywał kacapskich liter. Muzyka za to jest wieczna - oto takie post-Cukor Bila Smert, nawet nie wiem kiedy wydane. Ten sam słodki wokal i wogle.

I'm lucky enough to have tasted the Champagne-like Artyomovskoye Igristoye and to have heard the one and only Cukor Bila Smert in my life. Both hailing from Ukraine. Here's some tape from that band's inimitable singer.


wtorek, 11 lutego 2014

DDT - "Mir nomier nol", 1999




Naprawdę, po co polskich kapel słuchać skoro można rosyjskiego rocka w oryginalnym wydaniu łyknąć. (No, komu można temu można - wszak płyta "nie dlia prodaży na tierritorijach stran Bałtii i dalszewo zarubieżja", w tym zarubieżju mieści się i Polsza, nie?) Numer numer 2 - zarąbisty; cała płyta naprawdę niczego sobie.

I know next to nothing about Russian rawk music, but the name DDT has been popping up for decades I guess. Much better than I could expect.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Czarne Ciasteczka - "Tradycyjne polskie pieśni wielkopostne", 2002

Czyli zasadniczo Świetliki w składzie bez katolika Radziszewskiego, za to z buddystą Gralakiem na jego miejsce. Czy była to zamiana na lepsze? - a czy buddyzm jest lepszy od chrześcijaństwa?

Literary art-indie combo Swietliki in an emergency lineup - guitarless, but featuring trumpet player Gralak (Tie Break, YeShe, Free Cooperation).

niedziela, 17 listopada 2013

Joanna Makabresku - "Piąta Prostytucja", 1990 (kaseta)

Był to wtedy mój ulubiony polski zespół. Naprawdę nie wiem dlaczego, bo uszy już miałem "modern całkiem", zupełnie na nową muzę (Swansi, Soniki itp.) nastawione, a oni byli ostatnim polskim zespołem nowofalowym. I jeszcze ten saksofon! - wtedy w polskim rocku obowiązkowy, a dziś nie do słuchania. Panowie Karcerowicz, Wasilkowski & co. wlewali jednak to stare wino w nowe już bukłaki - kombinowali, mieli dobre pomysły i to dużo, zwłaszcza doskonały perkusista (a na tym się akurat odrobinę znam). Cóż tu jeszcze dodać? - widziałem ich na Róbrege '90, na koniec drugiego dnia, byli super. Mam gdzieś grundigowe nagranie, już nie tak super.
Ta płyta doczekała się kilku reedycji - jakieś 10 lat temu na CD(R chyba), a niedawno na winylu. Jednak obie te wersje mają zmienioną kolejność utworów. Nie chcę być mądralą, który wie lepiej niż zespół, co i jak mają robić, ale uważam, że kolejność oryginalna była duuużo lepsza.

Great tape from the Goth latecomers from Warsaw. Stand the godawful saxophone and enjoy the delicious drumming.

czwartek, 28 marca 2013

Budzy & Trupia Czaszka - "Uwagi Józefa Baki", 2004

Czy znajdziemy na Wielki Tydzień coś lepszego niż wiersze 18-wiecznego jezuity zaśpiewane wyryczane przez Siekierową inkarnację Budzyńskiego?

The core line-up of the excellent Christian prog-punk band Armia singing growling poems by Jesuite Jozef Baka, 1707-1780. Listen and repent, lowly sinners.

niedziela, 17 marca 2013

YeShe - live, Polskie Radio, Trójka, 16-03-2013

No i to jednak nie był ten sam koncert.

Still warm, live-on-Polish-Radio goodies from YeShe.

niedziela, 10 marca 2013

YeShe - "YeShe" (1998/2003) + live

Pierwsza płyta innej kapeli Gralaka. Wystawcie sobie państwo, że można jednak na elektronicznych instrumentach ciekawą muzykę sprokurować, bo już myślałem, że nie. Utwór 3, z Waglewskim na wokalu, jak nie dostajecie przy nim gęsiej skórki to chyba z kamienia serce macie, wy. "Wiesiek, pieść mnie, wołam, jestem goła, bierz mnie" - albo jakoś tak to leci.
Ponadto załanczam złowiony z sieci koncert, ale bez żadnego opisu: nie wiem, być może to ten, co w sobotę za tydzień będzie w Trójce.

An electronic, jungle-heavy, Buddhist-informed project of the one Antoni Gralak, leftfield trumpeter of Tie Break/Free Cooperationetc. fame. You're bound to get goosebumps on track 3 off the studio LP.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Tres.B - "Scylla and Charybdis" (2007)

Jeśli uznamy, że "40 Winks of Courage" jest ich drugą płytą, to ta będzie chyba zerową. Grają tu inaczej niż w nowszych nagraniach, spokojniej i jakby bardziej bogato. Ale cały czas wdzięcznie. Polecam Państwu ten albumik wyrażając jednocześnie nadzieję, że Edyta Bartosiewicz już nigdy przenigdy nic więcej nie nagra.

Technically, there is only one Pole in this band which was a fourpiece then; moreover, they were based in Holland (or Denmark?) at the time. Anyhow, listen to the dreamy pop off Tres.B's debut LP and note that they've got much more edgy since then.

środa, 13 lutego 2013

Re-óp: W Końcu Co Tam, 1992

Niewydana płyta kombinującej poznańskiej kapeli, której wydawało się, że gra noise. Oryginalny post z ważkimi komentarzami jest tu, link w komentarzach.

20+yrold, unreleased sole album from Polish math-rock combo who thought they were noise.

czwartek, 10 stycznia 2013

Po Prostu - "One Hate Doktorate", 1995

Bliski jest mi pogląd, że ta płyta to szczytowe osiągnięcie twórczej myśli gatunku homo sapiens. Kulminacja dążeń pokoleń cywilizacji europejskiej. Właśnie po to Szekspir napisał Lalkę, po to Einstein wynalazł gitarę elektryczną, a Leonardo Da Vinci dużego fiata - po to, by Szczepan mógł przedstawić liliputa, który pomoże i nam, pomoże i wam, opowiedzieć o Perełce, co 15 lat już ma i chyba jest to pies wytrwały, skarżyć się, że środek bąka, a my jemy czy wreszcie afirmować: w Polsce w Polsce żyje, i dobrze jest, nie na zachodzie, nie w samochodzie.

One could label this 'outsider punk' unless it was a contradictory term in itself. Anyway, the striking lyrics cover a very wide range of topics, from farting while eating to the life of a weary, ill, 15 year old dog. Pure genius.

piątek, 21 grudnia 2012

74 Grupa Biednych

W książce "Hipisi w PRL" chyba pisali, że nie zostawił ten zespół żadnych nagrań. No, nasi hipsterohipisi to wiadomo, że albo stolyca, albo jakaś ostatnia wiocha zabita dechami - nie pamiętają, że "mniejszych miast - dwie trzecie". Pamiętał o tym redaktor Owczarek z Trójki (jak słyszę jego gadanie,to przełączam radio, ale ten jeden raz się przemogłem) i z rozgłośni koszalińskiej przywiózł jedno nagranie chyba z 1970 roku, które parę dni temu zagrał. A mi się o tak, z szumami nagrało. (Aha - z tego, co pamiętam, to tę nazwę się wymawiało "siedemdziesiąta czwarta...", a nie "siedemdziesiąt cztery ...") Jak mawia porucznik Borewicz - no tak, dziękujemy panu.

The 74th Poor Men's Band was a truly cult band among Polish hippies, not only because they left no recordings - or so it seemed until last Monday, when one studio track from circa 1970 was aired on national radio. As always - brilliant and unreleased; as always - forgive the sound quality.


wtorek, 18 grudnia 2012

Elżbieta Mielczarek - "Twarzą w twarz", 1987

Ufff. Udało mi się. Żebyście widzieli tą kasete...
Pierwsza dama polskiego bluesa jeszcze przed swoim wyjazdem do Enerefu (i rozbratem z muzyką), a już po zbliżeniu się do światopoglądu buddyjskiego dokonała jednego nagrania w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. Realizacja - Tadeusz Sudnik, na trąbce któż, jak nie Andrzej Przybielski, na basie nie wiem kto. Nagranie z radia, na Grundigu, oczywiście mono. Mam podejrzenie, że to tylko połowa tego utworu - to znaczy tylko jeden kanał. Pewnie, po co tam jakiejś pipidówce dwa kanały nadawać. Luksusy. W dupach się poprzewracało.
PS.Tomasz Lipiński wspominał kiedyś o nagraniach Elżbiety M., w których brał udział - mniej więcej w tym czasie. Z Gogo Szulcem na bębnach, to wtedy się znów spiknęli i CzadKomando Tilt potem powstało. No więc to nie jest to.

Elzbieta Mielczarek was - and again is - Poland's premier blues songstress, yet in 1987 she made one cut ('Face toFace') in the famous Polish Radio Experimental Studio with Tadeusz Sudnik producing and Andrzej Przybielski on trumpet. Nothing to do with blues, lyrically as well - the song deals with approaching the Buddhist mindset. Unreleased and brilliant. Forgive the sound quality.


poniedziałek, 3 grudnia 2012

środa, 28 listopada 2012

Cukor Bila Smert - "Selo"

Chyba najczęściej zamawiana pozycja spośród moich archiwaliów. Oryginalny post sprzed czterech lat jest tu, a ja informuję od razu, iż nie mam zamiaru pozbywać się tej kasety.

The most sought after and asked about among my old uploads. Read the original post from 2008 here and don't ask me whether I want to sell this cassette.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Ścianka - "Dni wiatru" (2001)

... zawiera utwór pod tytułem "19 XI"!

Contains track titled "19 Nov". You're in for an hour of windbient psychedelia.

sobota, 3 listopada 2012

ขุนนรินทร์พิณซิ่ง8

Pan Mietek rzaaaadko daje coś z, jak mawia młodzież, jutube, ale TO jest coś jak w dialogu Kofty i Friedmanna: - Jest Maruszeczko? - Nie ma, przekazać coś? - Nie, tego się nie da przekazać słowami:

piątek, 5 października 2012

Nod - "Radio Giddy-up", 1999

Brakuje mi słów, by wyrazić geniusz tego zespołu. Ja nie mam wątpliwości, to jest jedna z wielkich płyt tego świata, niczym Mercy Mercy Mercy Adderleya, albo jedynka Klausa Mitffocha. Problem w tym, że ta muzyka nie robi nic, by nas do siebie przekonać. Panowie siedzą sobie skupieni na dźwiękach, a raczej na tym, by je wydobyć z instrumentów na optymalnie nieprzymilny sposób. W tym szaleństwie jest metoda, jak mawiał porucznik Borewicz. A może to nie on?  Może to szwagier mój, Prochowicz?
 Ps. Nawet nie wiedziałem, że zespół znów gra i mają nawet nową płytę. Ta (i dwie inne) wydana była w wytwórni Steve'a Shelleya z Sonic Youth.


I can't find the right words to express this band's genius. "Radio Giddyup" is one of this world's great albums, I've no doubt about it. It's just that the music doesn't do anything to appeal to the listener - the bandmembers just play the music and make sure there's just the right dose of ugliness to it. So there is a method to this madness.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Kawalerowie

 Człowiek się uczy całe życie: zawsze myślałem, że w Polsce były tylko znane kapele, które nie  nagrały płyty, najznańszą z nich do niedawna był Zdrój Jana. Okazuje się, że są i viceversy, czyli zespoły nieznane, które coś nagrały. Nic nie wiem o Kawalerach poza tym, że grali bigbit, i prezentuję kilka piosenek złowionych, czując się w obowiązku zaznaczyć, że nie zgadzam się z poglądami na nieszkodliwość nikotyny.

The edgiest, I think, of Poland's mid-1960s r'n'r groups, Kawalerowie (The Bachelors) managed to release an EP or two, but are largely forgotten today. I know zilch about this band; not that I'm any fan of that type and period in the history of Polish music, but they are really cool.