niedziela, 17 maja 2009

Jeszcze jeden-dwa posty i...

...nastąpi kilkutygodniowa przerwa w funkcjonowaniu bloga. Piszcie, komentujcie, macie może jakieś życzenia? Niebawem pierwsze urodziny bloga Pan Mietek, fajnie byłoby coś specjalnego z tej okazji zamieścić.
(Natomiast jeszcze jeden-dwa posty bez żadnych komentarzy z Waszej strony i w ogóle zlikwiduję bloga. Nikt nie słucha tego, co udostępniam? Co jest? Rongwrong - zero komentarzy, Kotoński - zero komentarzy na temat, unikalne nagrania Sikorskiego - zero komentarzy)
PS. no, "coś drgnęło w rajstopach".
polecam unikalnego Fausta tu: http://the-big-f.blogspot.com/2009/05/aust-what-really-happened-to-faust-peel.html

13 komentarzy:

toller pisze...

Absolutnie!

Pick-up - świetna sprawa, myślałem o tym, miałem 2 płyty.
A Sikorskiego zgrałem na osobisty odtwarzacz, bom ciekawy - nazwisko poznałem dopiero z Twojego bloga z miesiąc temu...
I właśnie teraz gdy piszę, skończył się niepostrzeżenie David Cross, a zaczęły Echa:)

eclipse pisze...

Panie Mietku, ależ czytelnicy czytają.. Brak czasu trochę przygnębia i np. z ostatnich 5ciu postów na razie mam ściągnięte i nierozpakowane 5 albumów (w tym epkę torka, uff zdążyłem:P)i wszystkie czekają na lepsze dni. Proszę nie oceniać swojego bloga i kontynuować;) pozdr.

klancyk? pisze...

E, to chyba powszechne, że na mało którym blogu muzycznym są komentarze. Ktoś coś co najwyżej napisze, jak trzeba zrobić re-upload albo jak wrzucisz płytę bez jakiegoś kawałka.

Ja to bym chciał Kotilofa i Die Dusche.

ankh pisze...

Panie Mietek, weź Pan nie świruj :)) i nie obrażaj się Pan na cały świat, że nie komentuje. Nie komentuje, bo muzyka, którą prezentujesz do łatwych nie należy. Co Ty - nie wiesz czego ludzie słuchają? Jak zatyka ludziom uszy ta wszechogarniająca papka. To, co prezentujesz zaadresowane jest do -, umówmy się - wysublimowanego grona słuchaczy tym bardziej, że prezentujesz np. muzykę współczesną, której sam kilkanaście lat temu nie trawiłem. Ludzie i ich gusta również dojrzewają. Patrząc na zagraniczne blogi z podobną muzyką też nie obserwuję jakiegoś zalewu komentarzy. Na moim też nie ma zbyt wielu, ale wiem, że ludzie czytają i jest OK. Ale to jeszcze nie jest najgorsze. Najbardziej w Twoim poście zirytował mnie jego ton. No bo zachowujesz się w nim jak obrażony bachor (nie gniewaj się za to określenie, bo wciąż nadal uważam Cię za extra kolesia). WYLUZUJ CHŁOPIE i po prostu RÓB SWOJE.

mietek pisze...

a ja właśnie po to bloga zrobiłem, żeby pogadać o muzyce.

poza tym jak się słucha takiej muzy, a nie papki, to chyba ma się w głowie olej i potrafi sklecić parę istotnych słów.

Kotilof, kurde, zajebisty zespół. ze dwa razy widziałem na żywo. nie mam nic nagranego, podobnie jak Die Dusche.

klancyk? pisze...

Nie zgadzam się z ankhem (czy jak to odmienić)> Nie komentują tez ludzie słuchający "wysublimowanych" Rzeczy. To nie jest tak, że im ktoś słucha trudniejszej muzyki, tym więcej komentuje. No ale my komentujemy, więc autor bloga powinien zwracać na jakoś, a nie na ilość. :)

Kotilof chyba niczego nie nagrał, Die Dusche na pewno wydało kasetę, bo ją miałem.

Anonimowy pisze...

3 bajki :

I.Soviet Sound - cokolwiek

II.Pies - także cokolwiek

III.Heera - Jag Wala Mela

Jeszcze raz ?

Pozdrawiam
szycha

Anonimowy pisze...

biada likwidować bloga (~biada, biada, biada - wielki babilon upada~). szybki comment z tej okazji: Asunta - RE-WE-LA-CJA! to jest jedna z tych rzeczy, o ktorych czytalem, i ktorych potem mniej lub bardziej usilnie (i bezskutecznie) poszukiwalem w czasach moich licealnych. i teraz mam okazje wreszcie, po latach, posluchac DZIEKI WIELKIE. (nota bene takich rzeczy do znalezienia to ja mam cala liste. bedzie ze 100 pozycji hmm zboczenie jakies chyba). tak, czy inaczej - wspaniala plyta. ma w sobie mnostwo tego, czego teraz akurat szukam. takze w muzyce. z innej beczki: nagrania obuhowe - doskonała inicjatywa. a alfonsa czachora mam nawet w oryginale, jakies kłaki z okładki wystają - taka to ci okładka-fetysz ;)

ankh pisze...

Dobra, to ja już nic nie będę komentował. Fakt - może nie wyraziłem się zbyt precyzyjnie. Nie miałem na myśli tego, że komentarze zamieszczają ludzie słuchający takiej a takiej muzyki. Ludzie są w ogóle obecnie jacyś "leniwi" i niechętnie podejmują inicjatywę (nie tylko na blogach). Na tę samą bolączkę cierpią niektóre fora. Bardzo się cieszę klancyk, że tworzymy jakąś fajną ekipę ludzi i to się ceni, ale nie jesteśmy nijak w stanie zmusić "szarą część" czytelników,żeby komentowała. Ja też bym wolał, żeby na blogu wrzało, ale co ja mogę albo Ty?

Anonimowy pisze...

Panie Mietek,
Ja słucham papki ale oleju w głowie nie mam...I co???

Anonimowy pisze...

Komentarz,komentarz,komentarz :P

marekjarek5 pisze...

Ja bym częściej komentował gdyby Pan Mietek proponował częściej muzykę do słuchania a nie do jednorazowego odsłuchania.

pan na m. pisze...

Niedawno trafiłem na tego bloga, ucieszyłem się, że ciekawa muzyka na nim jest, a teraz czytam że może niedługo skończyć to się. Protestuję! ;d