czwartek, 9 kwietnia 2009

Mazzoll - live Elbląg 2000

Taaak! W poście z pierwszego kwietnia mieli Państwo okazję posłuchać fragmentów płyty Andrzeja Kurylewicza "10+8", nieco zniekształconych przeze mnie, żeby brzmiały jak kiepskie nagranie na żywo. "Nie no, panie Mietku, przecież żeśmy się wogle nie dali nabrać". Jaaaasne.
Teraz oczywiście nikt mi nie uwierzy, ale naprawdę mam tu nieznane nagrania Mazola. Koncert z jakichś warsztatów multimedialnych, lider na czele orkiestry złożonej z przedstawicieli "przypadkowego społeczeństwa" (wśród nich trafił się ponoć i perkusista Ewy Braun), ale grają jak normalny zespół. Wartość archiwalna nagrania - niemała, artystyczna może nawet też: Mediafire, 98 Mb.

5 komentarzy:

eclipse pisze...

Tak w ramach świątecznych prezentów, moje internetowe znalezisko Marchlevski - Parasitism. Nie zdążyłem kupić kasety i teraz nie mam pojęcia czy to fake (może ktoś potwierdzi? kojarzę tylko track 5 z tego albumu). Pozdrawiam.

http://rapidshare.com/files/219667977/c40.rar.html

eclipse pisze...

PS. doczekamy się Gersteina?;)

Funky Koval pisze...

Potwierdzam: to jest Marchlevski, choć bardzo poszatkowany.

Anonimowy pisze...

to ja, ten, który zgadł. muszę przyznać, że podpowiedziały mi podpowiedzi, lecz gwoli uczciwości historycznej, należy nadmienić, iż myśl o zrobieniu kogoś w wała za pomocą nagrań Kurylewicza zakiełkowała w umyśle naszego dobroczyńcy już dawno temu, czemu dał wyraz, pisząc w poście o "Go Right!", cytuję: "Play it to your friends and tell them it's Cannonball Adderley, they'll go "I didn't know he was so good". Pozdrawiam i życzę Spokojnych Obrzędów Wesołego Jajka, wrócę tu po dyngusie i znowu se coś fajnego ściągnę. PS. jeśli zaś chodzi o nagrodę, to wolałbym żeton. na kielnię i beton.

Wojciech Kubisz pisze...

Witam, dałoby się to wznowić?
Z góry dziękuję!