Mam trochę wyrzutów sumienia że to zamieszczam, bo to takie depresyjne. Nie dołujcie się, ludzie.
It's the last time I'm doing a re-up, especially of such a downer.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unreleased. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unreleased. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 grudnia 2015
poniedziałek, 9 lutego 2015
Barbara Buczek (1940-1993)
Lubię sobie myśleć, że mój tracący już rację bytu blog zmienił coś w muzycznym pejzażu naszej ojczyzny. Łudzę się, że niedawny wybuch popularności Eugeniusza Rudnika i wejście na parnas Tomasza Sikorskiego miały choć tyciu-tyciu wspólnego z moim mozolnym przegrywaniem szumiących kaset w kapryśną pamięć taniego komputera. Mam też nadzieję, że teraz, u schyłku mojego blogowania, zdołam dodmuchać trochę tlenu w bladziutko żarzące się węgiełki pamięci o nieżyjącej już krakowskiej kompozytorce i o jej oeuvre.
Ale do rzeczy. Po pierwsze to nie ją widzimy na zdjęciu, ale kogoś być może równie urodziwego, i to o tym samym nazwisku, i to z tego samego miasta, więc dla mnie jak najbardziej może być. [Już nie widzimy - kto się spóźnił ten trąba] Po drugie, uczył ją i pisał o niej w "Kompozytorach XX w." Schaeffer, w superlatywach, ale uparcie tytułując ją "Buczkówna". Wiedziałem, że w Krakowie kiepskie powietrze, ale żeby aż tak. Po trzecie, wreszcie jakaś porządna awangarda, instrumenty dostają w kość (podobno utworu "Anekumena" w całości śmiertelnik nie da rady wykonać, a to co Wam przesyłam to ino jego fragmenty), a przy tym eteryczne to i odrealnione. Tego nam teraz trzeba, uwierzcie mi.
Three short compositions from deceased and forgotten Polish female composer. Elusive, ethereal, and at times reassurringly jarring.
Etykiety:
avant-garde,
contemporary classical,
Polish,
unreleased,
Warsaw Autumn
sobota, 20 września 2014
Fennesz - live, 20-09-2014
Krótki, więc dobry set Fennesza z festiwalu Resonances w Elblągu. Koncert był za darmo. To znaczy Fennesz dostał (chyba) pieniędze, ale ludzie mogli wejść za darmo, o to mnie chodzi. I ja tam byłem, wina z artystami nie piłem, ale grabę co struny trącała i myszkę laptopową łechtała uścisnąłem. Moje z biegiem lat coraz mniej wprawne oko zdołało dostrzec wśród skromnej, acz zacnej widowni wspaniałej (to akurat nie złośliwość) Galerii EL połowę składu Ewy Braun pogrążoną w konwersacji. No i mało pań. Ta zabawa nie jest dla dziewczynek?
poniedziałek, 1 lipca 2013
Re-óp: Ewa Demarczyk - live 1964.
Podobno jak Demarczyk usłyszała w Opolu Joannę Moro, to zadzwoniła do redakcji i powiedziała, że się w grobie przewraca. I podobno jej płyta z nieznanymi nagraniami ma wyjść w tym roku.
Let us revisit this hissy FM radio recording before the official bootleg finally comes out this year.
Etykiety:
chanson,
Ewa Demarczyk,
genius,
Polish,
radio,
unreleased
niedziela, 17 marca 2013
YeShe - live, Polskie Radio, Trójka, 16-03-2013
No i to jednak nie był ten sam koncert.
Still warm, live-on-Polish-Radio goodies from YeShe.
Still warm, live-on-Polish-Radio goodies from YeShe.
Etykiety:
electronica,
folk,
jazz,
Polish,
radio,
rock,
unreleased
środa, 13 lutego 2013
Re-óp: W Końcu Co Tam, 1992
Niewydana płyta kombinującej poznańskiej kapeli, której wydawało się, że gra noise. Oryginalny post z ważkimi komentarzami jest tu, link w komentarzach.
20+yrold, unreleased sole album from Polish math-rock combo who thought they were noise.
20+yrold, unreleased sole album from Polish math-rock combo who thought they were noise.
piątek, 21 grudnia 2012
74 Grupa Biednych
W książce "Hipisi w PRL" chyba pisali, że nie zostawił ten zespół żadnych nagrań. No, nasi hipsterohipisi to wiadomo, że albo stolyca, albo jakaś ostatnia wiocha zabita dechami - nie pamiętają, że "mniejszych miast - dwie trzecie". Pamiętał o tym redaktor Owczarek z Trójki (jak słyszę jego gadanie,to przełączam radio, ale ten jeden raz się przemogłem) i z rozgłośni koszalińskiej przywiózł jedno nagranie chyba z 1970 roku, które parę dni temu zagrał. A mi się o tak, z szumami nagrało. (Aha - z tego, co pamiętam, to tę nazwę się wymawiało "siedemdziesiąta czwarta...", a nie "siedemdziesiąt cztery ...") Jak mawia porucznik Borewicz - no tak, dziękujemy panu.
The 74th Poor Men's Band was a truly cult band among Polish hippies, not only because they left no recordings - or so it seemed until last Monday, when one studio track from circa 1970 was aired on national radio. As always - brilliant and unreleased; as always - forgive the sound quality.
The 74th Poor Men's Band was a truly cult band among Polish hippies, not only because they left no recordings - or so it seemed until last Monday, when one studio track from circa 1970 was aired on national radio. As always - brilliant and unreleased; as always - forgive the sound quality.
wtorek, 18 grudnia 2012
Elżbieta Mielczarek - "Twarzą w twarz", 1987
Ufff. Udało mi się. Żebyście widzieli tą kasete...
Pierwsza dama polskiego bluesa jeszcze przed swoim wyjazdem do Enerefu (i rozbratem z muzyką), a już po zbliżeniu się do światopoglądu buddyjskiego dokonała jednego nagrania w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. Realizacja - Tadeusz Sudnik, na trąbce któż, jak nie Andrzej Przybielski, na basie nie wiem kto. Nagranie z radia, na Grundigu, oczywiście mono. Mam podejrzenie, że to tylko połowa tego utworu - to znaczy tylko jeden kanał. Pewnie, po co tam jakiejś pipidówce dwa kanały nadawać. Luksusy. W dupach się poprzewracało.
PS.Tomasz Lipiński wspominał kiedyś o nagraniach Elżbiety M., w których brał udział - mniej więcej w tym czasie. Z Gogo Szulcem na bębnach, to wtedy się znów spiknęli i CzadKomando Tilt potem powstało. No więc to nie jest to.
Elzbieta Mielczarek was - and again is - Poland's premier blues songstress, yet in 1987 she made one cut ('Face toFace') in the famous Polish Radio Experimental Studio with Tadeusz Sudnik producing and Andrzej Przybielski on trumpet. Nothing to do with blues, lyrically as well - the song deals with approaching the Buddhist mindset. Unreleased and brilliant. Forgive the sound quality.
Pierwsza dama polskiego bluesa jeszcze przed swoim wyjazdem do Enerefu (i rozbratem z muzyką), a już po zbliżeniu się do światopoglądu buddyjskiego dokonała jednego nagrania w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. Realizacja - Tadeusz Sudnik, na trąbce któż, jak nie Andrzej Przybielski, na basie nie wiem kto. Nagranie z radia, na Grundigu, oczywiście mono. Mam podejrzenie, że to tylko połowa tego utworu - to znaczy tylko jeden kanał. Pewnie, po co tam jakiejś pipidówce dwa kanały nadawać. Luksusy. W dupach się poprzewracało.
PS.Tomasz Lipiński wspominał kiedyś o nagraniach Elżbiety M., w których brał udział - mniej więcej w tym czasie. Z Gogo Szulcem na bębnach, to wtedy się znów spiknęli i CzadKomando Tilt potem powstało. No więc to nie jest to.
Elzbieta Mielczarek was - and again is - Poland's premier blues songstress, yet in 1987 she made one cut ('Face toFace') in the famous Polish Radio Experimental Studio with Tadeusz Sudnik producing and Andrzej Przybielski on trumpet. Nothing to do with blues, lyrically as well - the song deals with approaching the Buddhist mindset. Unreleased and brilliant. Forgive the sound quality.
czwartek, 6 grudnia 2012
POST # 200!: Djivan Gasparian - live, Skrzyżowanie Kultur (Cross Cultures Festival), 23.09.2012
Cały koncert niepocięty na pliki plus bis. Mam jeszcze parę remamętów, przed świętami będą.
One large file - the gig - and one small - the encore. A few more leftovers from the festival's radio broadcasts to come soonish.
One large file - the gig - and one small - the encore. A few more leftovers from the festival's radio broadcasts to come soonish.
sobota, 3 listopada 2012
ขุนนรินทร์พิณซิ่ง8
Pan Mietek rzaaaadko daje coś z, jak mawia młodzież, jutube, ale TO jest coś jak w dialogu Kofty i Friedmanna: - Jest Maruszeczko? - Nie ma, przekazać coś? - Nie, tego się nie da przekazać słowami:
wtorek, 2 października 2012
Ayarkhaan - live, Skrzyżowanie Kultur (Cross-Cultures Festival), 24.09.2012
Zespół Ajarchaan z Jakucji, przez Dwójkowego spikera z uporem godnym lepszej sprawy zwany "Ajarkchaan". Ach (akch?), jakże wdzięczni jesteśmy, my słuchacze w szarą prowincji glebę niczym te ziemniaki wrośnięci, za wszystkie perły elokwencji, jakimi ten spiker nas bez oporów obdarzał. Konkluzją jednej ze swych werbalnych kaskad uznał ten pan za stosowne nas uszczęśliwić w momencie, gdy już zespół był na scenie, a liderka zaczęła intonować pierwszy utwór. Na szczęście całe ględzenie tego gościa udało mi się z nagrania wykasować. Bierzcie z Mediafire albo - ho ho, pierwszy raz po czterech latach mietkowania - Rapidshita.
Chapter two in the Cross-Culture Festival series - Yakutia's fabulous Ayarkhaan ensemble from a week ago. No throat singing, but oodles of khomus. Broadcast live on Polish Radio. The first few seconds are left out of the recording, since the music lost it to the banter of the radio announcer who chose to apply the "more is more" principle. Mediafire or RS.
Chapter two in the Cross-Culture Festival series - Yakutia's fabulous Ayarkhaan ensemble from a week ago. No throat singing, but oodles of khomus. Broadcast live on Polish Radio. The first few seconds are left out of the recording, since the music lost it to the banter of the radio announcer who chose to apply the "more is more" principle. Mediafire or RS.
piątek, 28 września 2012
Alim Qasimov - live, "Skrzyżowanie kultur" (Warsaw Cross Culture Festival), 23-09-2012
Co za czasy, kochani - 20 lat temu, jak była Warszawska Jesień, to siedziałem przyklejony do radia i podniecałem się nie mniej niż mundialem, jak miałem 8 lat. Teraz ta Jesień, ot, sobie brzęczy i we wogle mi nie przeszkadza. Odkleić się za to nie mogę od transmisji z festiwalu "Skrzyżowanie Kultur"; faktem jest, że zebrali (Maria Pomianowska and company) niesłychany zestaw podmiotów wykonawczych. Udostępniam Państwu niedzielny koncert Alima Qasimowa, sorki za jakieś trzaski w paru miejscach, ale nie takie rzeczy już przeżyliśmy. Wyobraźcie sobie, że kasetę wciągnęło. A teraz wciągnie Was.
For your listening pleasure, here's last Sunday's performance from Alim Qasimov at the Warsaw Cross-Cultures Festival; sorry for a few minor glitches in the recording here and there, but the music is so sublime. Stay tuned for more.
For your listening pleasure, here's last Sunday's performance from Alim Qasimov at the Warsaw Cross-Cultures Festival; sorry for a few minor glitches in the recording here and there, but the music is so sublime. Stay tuned for more.
piątek, 21 stycznia 2011
"Jazz aus Polen 1966"
Panie, panowie i wszyscy pomiędzy, podziękowania za ten materiał dla Daniela B.

Teraz to wszyscy na świecie się (udają że) znają na polskim jazzie lat 60., ale wtedy doceniali nasz dżez tylko najbardziej zorientowani, jak Willis Conover albo Joachim Ernst Berendt. Ten ostatni właśnie prowadzi niniejszy program i jak tylko może, przybliża słing z tysiącletniego kraju nad Wisłą kulturalnemu niemieckiemu widzowi. Chcałem napisać teraz Państwu zagadkę "kogo tu nie ma", ale nie dałem rady, bo są wszyscy: liderują Komeda, Trzaskowski, Kurylewicz, Sadowski, Ptaszyn, Namysłowski, a grają np. Stańko, Urbaniak i Milian. Zagadka przeto będzie inna: co to za utwór, który zapowiedziany jest jako "Roman dwa"?
Do zobaczenia tutaj, do ściągnięcia tu.
A 1966's Joachim Ernst Berendt-hosted documentary on Polish jazz made for German television. Sizzling live performances from all the key protagonists of that scene: Komeda (spot the young Tomasz Stanko in his band), Namyslowski, Kurylewicz et al. Incredible. Watch it here or download it from here.
Teraz to wszyscy na świecie się (udają że) znają na polskim jazzie lat 60., ale wtedy doceniali nasz dżez tylko najbardziej zorientowani, jak Willis Conover albo Joachim Ernst Berendt. Ten ostatni właśnie prowadzi niniejszy program i jak tylko może, przybliża słing z tysiącletniego kraju nad Wisłą kulturalnemu niemieckiemu widzowi. Chcałem napisać teraz Państwu zagadkę "kogo tu nie ma", ale nie dałem rady, bo są wszyscy: liderują Komeda, Trzaskowski, Kurylewicz, Sadowski, Ptaszyn, Namysłowski, a grają np. Stańko, Urbaniak i Milian. Zagadka przeto będzie inna: co to za utwór, który zapowiedziany jest jako "Roman dwa"?
Do zobaczenia tutaj, do ściągnięcia tu.
A 1966's Joachim Ernst Berendt-hosted documentary on Polish jazz made for German television. Sizzling live performances from all the key protagonists of that scene: Komeda (spot the young Tomasz Stanko in his band), Namyslowski, Kurylewicz et al. Incredible. Watch it here or download it from here.
sobota, 7 sierpnia 2010
środa, 28 lipca 2010
Jan Garbarek Group - live Jazz Jamboree 1983
Większa część koncertu Garbarka nagrana z radia. W składzie zespołu na gitarze David Torn zamiast Billa Frisella, poza tym Eberhard Weber i Michael DiPasqua (poprawcie se tagi w plikach mp3). Niektóre utwory są połączone i nie jestem pewien podziałów na poszczególne tracki oprócz podziału 3-4 ustalonego przez kasetę, którą musiałem przewrócić. Bardzo dobry moment w karierze Garbarka, trochę przed tym, jak zaczął słodzić. Proszę się częstować.
An excellent and unreleased 1983 live performance from Jan Garbarek and his combo featuring David Torn (rather than Bill Frisell), Eberhard Weber and Michael DiPasqua (thank you Sardo for turning my attention to this; you people correct the mp3 tags if you care). Just before he went smooth and cheesy. The tracks merge and emerge, so I'm not sure about the splits I made between them. Dig it anyway.
An excellent and unreleased 1983 live performance from Jan Garbarek and his combo featuring David Torn (rather than Bill Frisell), Eberhard Weber and Michael DiPasqua (thank you Sardo for turning my attention to this; you people correct the mp3 tags if you care). Just before he went smooth and cheesy. The tracks merge and emerge, so I'm not sure about the splits I made between them. Dig it anyway.
piątek, 11 czerwca 2010
Rajan & Sajan Mishra - live BBC Proms, 12/13.08.1994
Kiedyś Pan Mietek słuchał dużo takiej muzyki, potem nie słuchał jej w ogóle, a teraz, po 15 latach, znowu jej słucha. Jest to argument za niepozbywaniem się niczego ze starych kaset i płyt, bo a nuż najdzie. Pamiętam, był cały wieczór muzy indyjskiej - koncert w ramach BBC Proms, nagrywałem pilnie transmisję bezpośrednią. Raga Darbari zmieściła się akurat na jedną kasetę C-60.
The Mishra Brothers' performance at the BBC Proms in August 1994. Recorded from a live FM broadcast onto a C-60 cassette which managed to fit their rendition of Raga Darbari just perfectly.
The Mishra Brothers' performance at the BBC Proms in August 1994. Recorded from a live FM broadcast onto a C-60 cassette which managed to fit their rendition of Raga Darbari just perfectly.
sobota, 12 września 2009
Ewa Demarczyk - live, Poznań, maj 1980
Było wczoraj na TVP Kultura. Trzeba było niestety obejrzeć: te czterominutowe ujęcia na samą twarz wokalistki. Zwłaszcza w "Takim pejzażu" - mimika, że Jim Carrey się chowa. Repertuar niemal identyczny z albumem "Live"; słyszałem plotkę, że Demarczyk wyrzuciła kiedyś perkusistę, bo zagrał raz inne przejście niż zwykle. Voila - Mediafire, 38 Mb.
Another unreleased live performance from Ewa Demarczyk, this time one almost identical with her "Live" album. Legend has it that she once fired a drummer for playing a different drum fill. One should see this, really; especially her tortured facial gestures in "Such a Lanscape" ("Taki pejzaż"). Recorded from a TV broadcast - Mediafire, 38 Mb.
Another unreleased live performance from Ewa Demarczyk, this time one almost identical with her "Live" album. Legend has it that she once fired a drummer for playing a different drum fill. One should see this, really; especially her tortured facial gestures in "Such a Lanscape" ("Taki pejzaż"). Recorded from a TV broadcast - Mediafire, 38 Mb.
Etykiety:
chanson,
Ewa Demarczyk,
genius,
literary,
Polish,
TV,
unreleased
poniedziałek, 25 maja 2009
Kormorany - live, Trójka, 24 maja 2009
Coś chyba jeszcze będzie przed planowaną przerwą.
Kiedyś myślałem, że underground w latach 80. to było coś, a po przełomie Totart czy Kormorany to już nic nie zrobili ciekawego. Teraz myślę, że tamto myślenie to o kant dupy potłuc. Na dowód - dzisiejszy (właściwie już wczorajszy) koncert weteranów z Wrocławia w radiowej Trójce (gdzieś już to, kurde, czytałem). Wspaniała psychodeliczna muzyka (z naciskiem na pierwszy przymiotnik), trochę etno; coś jakby elektryczny Osjan, ale lepiej - Mediafire, 88 Mb.
Psychedelic rock band Kormorany celebrated their 25th birthday with a delurking from their cave for an unlikely show on Polish Radio. Fans of Magic Carpathians, Ossian, or Popol Vuh will enjoy it, others will simply love it - Mediafire, 88 Mb.
Kiedyś myślałem, że underground w latach 80. to było coś, a po przełomie Totart czy Kormorany to już nic nie zrobili ciekawego. Teraz myślę, że tamto myślenie to o kant dupy potłuc. Na dowód - dzisiejszy (właściwie już wczorajszy) koncert weteranów z Wrocławia w radiowej Trójce (gdzieś już to, kurde, czytałem). Wspaniała psychodeliczna muzyka (z naciskiem na pierwszy przymiotnik), trochę etno; coś jakby elektryczny Osjan, ale lepiej - Mediafire, 88 Mb.
Psychedelic rock band Kormorany celebrated their 25th birthday with a delurking from their cave for an unlikely show on Polish Radio. Fans of Magic Carpathians, Ossian, or Popol Vuh will enjoy it, others will simply love it - Mediafire, 88 Mb.
czwartek, 14 maja 2009
Tomasz Sikorski
Pogoda ładna, więc żeby nie było za wesoło - Sikorski. Gdyby żył, 19 maja, czyli za kilka dni, skończyłby 70 lat.
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze):
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki - Mediafire, 88 Mb.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************
"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Had the composer been alive, it would be his 70th birthday in a couple of days (precisely, on May 19th). Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche - Mediafire, 88 Mb.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but I cannot embrace that, me)
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze):
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki - Mediafire, 88 Mb.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Had the composer been alive, it would be his 70th birthday in a couple of days (precisely, on May 19th). Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche - Mediafire, 88 Mb.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but I cannot embrace that, me)
Etykiety:
avant-garde,
contemporary classical,
genius,
Polish,
radio,
unreleased,
Warsaw Autumn
wtorek, 12 maja 2009
Włodzimierz Kotoński
Cztery elektroniczne kompozycje jednego z pionierów/mistrzów gatunku:
Etiuda na jedno uderzenie w talerz z 1959 roku - pierwsza w ogóle kompozycja Studia Eksperymentalnego, ciągle wymiata;
Aela z 1970;
Antyfony - 1977-89 (a nie, jak wcześniej pisałem, 1970);
no i jedna z, hm, nowszych pozycji - Tierra Caliente (1992) stworzona z odgłosów złowionych w Meksyku. Było niedawno w radiu, proszę się częstować - Mediafire, 59 Mb (mp3), albo jeśli komuś baaardzo zależy, spróbujcie FLAC: Megaupload, 181 Mb .
Four more electronic compositions from one of the genre's pioneers/masters:
Etude for One Cymbal Stroke from 1959 - the first ever piece from Polish Radio Experimental Studio, still kicks ass;
Aela (1970);
Antiphonas from 1977-1989 (not from 1970, as I wrote in one of the previous posts; btw this version sounds way better than the earlier one);
and one of the, erm, newer works - Tierra Caliente from as late as 1992, with sounds collected in Mexico.
Recorded to a hard disk from an FM broadcast, enjoy - Mediafire, 59 Mb (mp3), or, if you really are into that kinda thing, FLAC: Megaupload, 181 Mb.
Etiuda na jedno uderzenie w talerz z 1959 roku - pierwsza w ogóle kompozycja Studia Eksperymentalnego, ciągle wymiata;
Aela z 1970;
Antyfony - 1977-89 (a nie, jak wcześniej pisałem, 1970);
no i jedna z, hm, nowszych pozycji - Tierra Caliente (1992) stworzona z odgłosów złowionych w Meksyku. Było niedawno w radiu, proszę się częstować - Mediafire, 59 Mb (mp3), albo jeśli komuś baaardzo zależy, spróbujcie FLAC: Megaupload, 181 Mb .
Four more electronic compositions from one of the genre's pioneers/masters:
Etude for One Cymbal Stroke from 1959 - the first ever piece from Polish Radio Experimental Studio, still kicks ass;
Aela (1970);
Antiphonas from 1977-1989 (not from 1970, as I wrote in one of the previous posts; btw this version sounds way better than the earlier one);
and one of the, erm, newer works - Tierra Caliente from as late as 1992, with sounds collected in Mexico.
Recorded to a hard disk from an FM broadcast, enjoy - Mediafire, 59 Mb (mp3), or, if you really are into that kinda thing, FLAC: Megaupload, 181 Mb.
Etykiety:
avant-garde,
contemporary classical,
electronica,
genius,
Polish,
radio,
unreleased
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
