Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electronica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electronica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

Fennesz - live, 20-09-2014

Krótki, więc dobry set Fennesza z festiwalu Resonances w Elblągu. Koncert był za darmo. To znaczy Fennesz dostał (chyba) pieniędze, ale ludzie mogli wejść za darmo, o to mnie chodzi. I ja tam byłem, wina z artystami nie piłem, ale grabę co struny trącała i myszkę laptopową łechtała uścisnąłem. Moje z biegiem lat coraz mniej wprawne oko zdołało dostrzec wśród skromnej, acz zacnej widowni wspaniałej (to akurat nie złośliwość) Galerii EL połowę składu Ewy Braun pogrążoną w konwersacji. No i mało pań. Ta zabawa nie jest dla dziewczynek?

piątek, 29 marca 2013

Helmut Nadolski - "Serdeczna matko", 2011

W dniu imienin Helmuta posłuchajmy jego nowej muzyki. Dwie płyty jakie ostatnio wydał, a są to Muzyka morza z 2010 i dwa lata późniejsza Kiedy umiera człowiek, mieszczą trzy kompozycje, z których prezentuję Wam najkrótszą. A ponieważ "szczerość w naszym klubie to norma", to muszę też dodać, że - najlepszą. (nie żeby tamte były słabe)

Here's some of Helmut Nadolski's new music: the shortest piece from his recent pair of albums (2010's "Muzyka morza" = Music of the Sea, 2012's "Kiedy umiera człowiek" = When a Man Dies). For the sake of honesty I must add that this is also the best.


niedziela, 17 marca 2013

YeShe - live, Polskie Radio, Trójka, 16-03-2013

No i to jednak nie był ten sam koncert.

Still warm, live-on-Polish-Radio goodies from YeShe.

niedziela, 10 marca 2013

YeShe - "YeShe" (1998/2003) + live

Pierwsza płyta innej kapeli Gralaka. Wystawcie sobie państwo, że można jednak na elektronicznych instrumentach ciekawą muzykę sprokurować, bo już myślałem, że nie. Utwór 3, z Waglewskim na wokalu, jak nie dostajecie przy nim gęsiej skórki to chyba z kamienia serce macie, wy. "Wiesiek, pieść mnie, wołam, jestem goła, bierz mnie" - albo jakoś tak to leci.
Ponadto załanczam złowiony z sieci koncert, ale bez żadnego opisu: nie wiem, być może to ten, co w sobotę za tydzień będzie w Trójce.

An electronic, jungle-heavy, Buddhist-informed project of the one Antoni Gralak, leftfield trumpeter of Tie Break/Free Cooperationetc. fame. You're bound to get goosebumps on track 3 off the studio LP.

czwartek, 15 listopada 2012

Eugeniusz Rudnik - 3xCD

To wszystko co przynajmniej na razie dało się odzyskać.

That's all I'm able to share for the time being.

wtorek, 24 stycznia 2012

XV Parówek - "Wyspa Roko", 2007

Podobno jak do rozpuszczalnika wrzucić styropianu to się dobry lakier bezbarwny dostanie, wiecie coś o tym?

http://www.mediafire.com/?o0sp9vvhed91glg

I heard that when you put enough pieces of styrofoam into solvent, you get good transparent varnish. You knew that?

środa, 16 listopada 2011

"Muzyka jakiej świat nie widzi - Music the World Does Not See" składanka/VA, 2000

Uwaga: wbrew tytułowi to NIE jest płyta zespołu Za Siódmą Górą, a składanka nagrań z koncertów, jakie odbywały się w, opatrzonym owym pożyczonym szyldem, cyklu bodajże w Gorzowie w drugiej połowie najntisów. Mam dojmujące uczucie, że wśród czytelników tego bloga mogą znaleźć się osoby, które gdzieś niedaleko tych koncertów przebywały. Tak czy siak, moi drodzy, wspominałem kiedyś, jakim rozczarowaniem była dla mnie długogrająca płyta zespołu Księżyc. Otóż niniejsza kompilacja jest jedyną płytą zawierającą nagrania tej kapeli, o których mogę powiedzieć, że kopią tak samo, jak to, co słyszałem ze sceny. Poza tym usłyszycie tu melodie w wykonaniu następujących podmiotów (w kolejności alfabetycznej): Asunta, Column One, Ihor Cymbrowskyj, Godzilla, Końca Taniec, Mołr Drammaz, Switłana Nianio, Spear i Volapük.

http://www.mediafire.com/?5aw22eb1oiodcby
To get things straight: this is NOT the Za Siodma Gora seminal 1996 lp, and NOT even an Obuh release of any kind, but a compilation of live recordings from, well, similar minded artists. Some of them had even been featured in the Obuh roster, like Molr Drammaz, Kolumn Eins, and the mighty Ksiezyc (two mind-blowing tracks from them, people! The only instance they managed to capture their live energy on tape. MUCH superior to any of their official releases!); others include Asunta, Ihor Cymbrowskyj, Godzilla, Konca Taniec, Svitlana Nianio, Spear and Volapük.

sobota, 30 kwietnia 2011

"Go-To-Cat-Man-Do", 2005



Składanka nagrań powstałych w oparciu o przetworzony fragment jakiegoś utworu pochodzącego z, nie wiedzieć czemu, Nepalu. Podoba mi się to, że nie ma związku pomiędzy jakością utworu a renomą artysty: i (bez urazy) Wolfram, i taki tuz jak Francisco Lopez odwalili taką kiłę, że na miejscu kompilatorów płyty odesłałbym ich numery z powrotem. Naprawdę, "Untitled # 165"...my ze szwagrem też potrafimy wysmażyć 164 takie dzieła... I jeszcze te wkurwiające kilkuminutowe początkowe pianissima, "siadać na dupę i słuchać, bo to wielka sztuka jest, frajerzy". Fajny kawałek zrobił Aleksiej ("kakoje wasze otczestwo?") Borisow, kompozycja Patryka Zakrockiego to najlepszy utwór na krajalnicę do jaj, jaki kiedykolwiek udało się Wam usłyszeć; ale i tak nikt tu nie podskoczy...komu? komu? Tak, zgadliście.

All tracks here are based on a piece of a piece of music from Nepal. Why on earth, dunno. It turns out that both unknown and renowned artists are equally capable of producing sheer shit, check the instructive Francisco Lopez's "Undigested # 165" for a good example. On the other hand, Alexei Borisov's track is a standout; Patryk Zakrocki made the best music performed on an egg-cutter you will ever be lucky to hear; but anyway, Za Siodma Gora's gem is this album's saving grace.

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Antologia polskiej animacji - soundtrack

Ani przepisywać tych wszystkich tytułów mi się nie chce, ani zachęcać do kupna nie mam siły. Zachęcam natomiast do posłuchania. Do każdego filmu muzykę komponował ktoś znany, a to Rudnik, a to Komeda: dysk 1, dysk 2.

Soundtracks to classic Polish animated films. Titles to be found - and the 2DVD edition to be bought - here. Music by the likes of Komeda, Rudnik, gee, can't remember them all. It's 30 tracks in total. Disk 1, disk 2.

wtorek, 8 grudnia 2009

Orkiestra Ósmego Dnia/Orchestra of the Eighth Day - "At the Last Gate", LP, 1984

Jak Państwo pewnie zauważyło, mało mi się ostatnio blogowało. Normalnie nie mam czasu usiąść i napisać czegoś ciekawego o muzie, którą załadowałem już chyba dwa miesiące temu nazad wstecz. Pomyślałem sobie, że odwrotnie zrobię: to WY napiszcie coś ciekawego i to jeszcze tak, żeby zagraniczniacy mogli coś zrozumieć (tzn. na język zagramaniczny to ja przetłumaczę, ale CO chciałby się o tym dowiedzieć meloman z Litwy, Libanu albo Liberii). Tylko kurcze nie wiem jaka nagroda. Może link do tej płyty w formacie lossless, bo na razie daję tylko mp3: Mediafire, 75 Mb + utwór a2: Mediafire, 6 Mb.

ps. "człowieku, okładki chciałem, OKŁADKI" - nawet zdjęć nie dałem, choć okładka fajna, bo strasznie mam ufajdany mój (kupiony z drugiej ręki) egzemplarz, wolę nie wiedzieć czym...ale dźwięki w porządku, częstujcie się...

wtorek, 12 maja 2009

Włodzimierz Kotoński

Cztery elektroniczne kompozycje jednego z pionierów/mistrzów gatunku:
Etiuda na jedno uderzenie w talerz
z 1959 roku - pierwsza w ogóle kompozycja Studia Eksperymentalnego, ciągle wymiata;
Aela
z 1970;
Antyfony
- 1977-89 (a nie, jak wcześniej pisałem, 1970);
no i jedna z, hm, nowszych pozycji - Tierra Caliente (1992) stworzona z odgłosów złowionych w Meksyku. Było niedawno w radiu, proszę się częstować - Mediafire, 59 Mb (mp3), albo jeśli komuś baaardzo zależy, spróbujcie FLAC: Megaupload, 181 Mb .

Four more electronic compositions from one of the genre's pioneers/masters:
Etude for One Cymbal Stroke from 1959 - the first ever piece from Polish Radio Experimental Studio, still kicks ass;
Aela (1970);
Antiphonas
from 1977-1989 (not from 1970, as I wrote in one of the previous posts; btw this version sounds way better than the earlier one);
and one of the, erm, newer works - Tierra Caliente from as late as 1992, with sounds collected in Mexico.
Recorded to a hard disk from an FM broadcast, enjoy - Mediafire, 59 Mb (mp3), or, if you really are into that kinda thing, FLAC: Megaupload, 181 Mb.

niedziela, 10 maja 2009

Rongwrong!!!

Mam nadzieję, że żyją jeszcze ci, co prosili o te nagrania. Ta muzyka jest nieśmiertelna. Epka i dwie kasety zespołu, co industrial pod strzechy przywiódł. Nuże mi tu pobierać bez gadania i słać podziękowania waćpannie Sytri (za epkę) i waćpanowi Eclipse (za Czahora):
*EP Epiphany Obvers Epiphany Revers (1993): Mediafire, 31 Mb (mp3) albo FLAC - Mediafire, 82 Mb
*kaseta Epiphany (1993): Mediafire, 94 Mb (uwaga: bez dublujących się nagrań z epki; jak ktoś już bardzo koniecznie chce, to ma je tutaj)

*i genialna kaseta The Story of Alfons Czahor 1995: Mediafire, 79 Mb (uwaga: inny materiał niż na płycie!)
Na razie to tyle, zanim się reaktywują w roku 2020.

I hope that all those who requested these recordings ages ago are still alive. The complete from the best rural/industrial band in the world:
*EP Epiphany Obvers Epiphany Revers 1993: Mediafire, 31 Mb (mp3) or FLAC - Mediafire, 82 Mb
*MC Epiphany 1993: Mediafire, 94 Mb (NB without the EP tracks; if you really need'em, get'em here)
*and, ladies and gentlemen, the absolutely brilliant cassette The Story of Alfons Czahor (1995): Mediafire, 79 Mb (completely different recordings from the CD of the same title).

sobota, 9 maja 2009

Obok Obuha, cz. II - Noise Maker's Fifes - Soundscapes of the Inner Eye, 1995 (NMT Rec.)

Z pozdrowieniami dla Continuo, który wyręczył mnie w jednym z Obuhowych uploadów. Tu mamy nagrania z lat 1992-93, czyli chyba z pionierskiego okresu tej dronowej orkiestry. Wydali to muzycy we własnej wytwórni. Tradycyjne dla Noisemakersów szumyzlepyciągi wzbogacone o nagrania naturalne i dub. Ho ho - część pierwsza i część druga.

Cheers to Continuo for another Obuh upload by him. In return, here are NMF on their own imprint in five improvised droney pieces from 92/93 (relatively early, that is). Sound sources range from dub to field recordings, plus usual instrumental and non-instrumental noises. Enjoy - part one and part two.

czwartek, 12 czerwca 2008

Paul Wirkus - Echo, 1999

Pierwsza płyta solowa polsko/niemieckiego mistrza minimalnej elektroniki. Na kasecie wyszła w Gustaff Records, a na płycie? to chyba była limitowana, prywatna edycja. Sam mam tylko kopię kopii :)
Proszę poczuć klimat, co ułatwi Wam z pewnością dobra jakość plików (mp3 320).
Mediafire, 92 Mb