niedziela, 2 maja 2010

Majówka

12 komentarzy:

icastico pisze...

Cool.

mietek pisze...

erm, the title of this post is "bank holidays", for what it's worth.

My name is Magdalene... pisze...

Poproszę Warkę Stąga do majówkowego pstrąga. Bywa jednakże i gorzej. W moim mieście od lat sprzedają hoddogi. ;)Kapitalny blog.

mietek pisze...

hod doga parę razy w życiu jadłem. na zdrowie i dziękuję!

Stary człowiek i może pisze...

No tak, wiadomo, jak człowiek przeholuje to na drugi dzień winne są zakąski.
Ten bar zakąsek nie proponuje więc
hulaj dusze piekła nie ma.

toller pisze...

Piwo w butelka też niezłe, a specjal nocny kusi ceną. Przy takich okazjach zawsze sobie przypominam szyld na solarce - TATUAŻ PERMANĘTNY, który wisiał sobie z miesiąc czy dwa. Napis w końcu poprawili, wymieniając jedną płytkę z rzeczonym błędem i kilkoma innymi literami - ale fontu i koloru już idealnie nie dobierając:}

toller pisze...

o fakiernia, o przepraszam, tam było jeszcze lepi: TATUAŻ PERNAMĘTNY!!!

mietek pisze...

hie hie. moja polonistka w podstawówce (nie lubiłem baby) dała raz na klasówce polecenie "wyjaśnij znaczenie podanych wyrazów pochodzenia obcego" i wypisała m. in. PERNAMENTNY. aż przez chwilę zwątpiłem, ale nie, no, przecież Rush na pewno mieli płytę Permanent Waves. zwracałem więc jej pernamętnie uwagie, aż wzięła zajrzała do słownika i poprawiła bez słowa. wstyd tym większy, że akurat wtedy miała jakąś wizytację.

jeszcze studentka pisze...

nie rozumiem tego dowcipu/rebusa/aforyzmu/posta

mietek pisze...

ja też.

żyguli pisze...

Piwo, wino, wódka, lody (kakałowe).

Sandflyer pisze...

Droga jeszcze studentko,

co tu rozumieć? Warka Strąg świetne piwo na majówkę i tyle. A jak słusznie zauważył Stary człowiek, w tym lokalu gastronomicznym nie ma możliwości strucia się nieświeżą zapiekanką czy rozmrożonymi lodami Kaktus.