
Parafrazując Marka Raczkowskiego, "Droga Redakcjo! Mamy już tego dosyć. Ostatnio wszędzie nic, tylko Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans, Swans...". No tak, ale chyba już nikt nie pamięta, że kiedy Gira rozwiązywał Swansów w 1997 roku, to ogłaszał, że teraz będzie grał piosenki jako Pleasure Seekers i różne inne dźwięki jako The Bodylovers. Płyta tego drugiego projektu to się nawet jako pierwsza ukazała, ale zaraz Michael G. go porzucił, a wszyscy zapomnieli. Jest to fajna płyta, w stylu
Soundtracks For The Blind, najsłabszy jest z niej sam początek (jakiś taki anemiczny) i sam koniec (no bo koniec).
Mediafire albo
MultiUpload albo
MirrorCreator, sie Panie częstują.
Michael Gira's first, abandoned and forgotten, post-Swans project. And it seemed he was so much into that one. A likeable record, in spite of its pallid beginning and the abrupt ending - I wish it carried on for some time more. Links of your choice: Mediafire or MultiUpload or MirrorCreator.