Mam trochę wyrzutów sumienia że to zamieszczam, bo to takie depresyjne. Nie dołujcie się, ludzie.
It's the last time I'm doing a re-up, especially of such a downer.
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania sikorski, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania sikorski, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 grudnia 2015
wtorek, 23 kwietnia 2013
Re-óp: Tomasz Sikorski
Pogoda ładna, więc żeby nie było za wesoło - Sikorski.
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze): (O KURDE MAĆ!)
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************
"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
One hour altogether. That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but - oh fuck, they are!)
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze): (O KURDE MAĆ!)
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
One hour altogether. That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but - oh fuck, they are!)
Etykiety:
avant-garde,
cassette rips,
contemporary classical,
genius,
Polish,
Warsaw Autumn
czwartek, 14 maja 2009
Tomasz Sikorski
Pogoda ładna, więc żeby nie było za wesoło - Sikorski. Gdyby żył, 19 maja, czyli za kilka dni, skończyłby 70 lat.
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze):
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki - Mediafire, 88 Mb.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************
"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Had the composer been alive, it would be his 70th birthday in a couple of days (precisely, on May 19th). Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche - Mediafire, 88 Mb.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but I cannot embrace that, me)
Powyciągane z kaset, płyt rzecz jasna nie ma (żeby nie było za dobrze):
Echa II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homofonia (1970 - lepiej brzmiąca wersja niż poprzednio), Muzyka nasłuchiwania (1973), Autograf (1980) i dedykowana Nietzschemu La Notte (1984), razem godzina muzyki - Mediafire, 88 Mb.
(w pierwszym, drugim i czwartym utworze usłyszymy samego kompozytora na fortepianie i perkusji)
To już wszystko, co mam. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zajrzyjcie na poprzednie posty z muzyką tego depresyjnego minimalisty.
*************************"Told me again you preferred handsome men, but for me you would make an exception" - L. Cohen
Had the composer been alive, it would be his 70th birthday in a couple of days (precisely, on May 19th). Six more pieces of his depressive minimalism which I unearthed from cassette tapes, recorded from FM broadcasts: Echoes II (1963), Monodia e sequenza (1966), Homophony (1970 - a better sounding recording than previously), Listening Music (1973), Autograph (1980) and La Notte (1984), dedicated to F. Nietzsche - Mediafire, 88 Mb.
(cuts one, two and four feature the man himself on piano and percussion)
That's all I've got. Be sure you have checked my previous posts of his music.
(There must be some reason why his works have not been released on CD, but I cannot embrace that, me)
Etykiety:
avant-garde,
contemporary classical,
genius,
Polish,
radio,
unreleased,
Warsaw Autumn
sobota, 29 listopada 2008
Tomasz Sikorski - Na smyczki, Struny w ziemi, Holzwege
Trzy razy Sikorski - chyba wszystko znane, ale tym razem w formacie bezstratnym z płyt z Warszawską Jesienią. Rozwalający jest zwłaszcza "Na smyczki". Powinni to w zestawie z żyletką sprzedawać.
Proszę się częstować - Mediafire, 90 Mb.
I think all these compositions have already been posted on this blog before, but here I present you Holzwege, Strings in the Ground and the devastating For Strings in a lossless format - Mediafire, 90 Mb.
Proszę się częstować - Mediafire, 90 Mb.
I think all these compositions have already been posted on this blog before, but here I present you Holzwege, Strings in the Ground and the devastating For Strings in a lossless format - Mediafire, 90 Mb.
Etykiety:
contemporary classical,
genius,
Polish,
unreleased,
Warsaw Autumn
niedziela, 23 listopada 2008
Kazimierz Serocki - Pianophonie (1976-78)
I właśnie teraz przydałaby się jakaś dyskusja o muzyce.
To jeden z czołowych awangardzistów polskiej muzy lat 50. i później, i to jest jego ostatnie dzieło. Czy to brzmi jak skomponowane w słodkiej epoce gierkowskiej? Raczej nie. Przetworzone dźwięki fortepianu (na nim Szabolcs Esztenyi - przyjaciel naszego ulubieńca Sikorskiego), perkusja plus cała orkiestra, dużo energii, trochę nudy. A moze to ja się za mało wsłuchałem.
Przegrywane 15 lat temu ze zdartego winyla na kiepską kasetę - aż dziw, jak to dobrze słychać. Mediafire, 52 Mb.
Kazimierz Serocki - one of Penderecki's or Lutoslawski's peers. "Pianophonie" made for his last piece of work. Composed for amplified piano and orchestra, performed by Szabolcs Esztenyi (Tomasz Sikorski's close friend) and, erm, can't find my notes here, sorry.
Enjoy - Mediafire, 52 Mb.
To jeden z czołowych awangardzistów polskiej muzy lat 50. i później, i to jest jego ostatnie dzieło. Czy to brzmi jak skomponowane w słodkiej epoce gierkowskiej? Raczej nie. Przetworzone dźwięki fortepianu (na nim Szabolcs Esztenyi - przyjaciel naszego ulubieńca Sikorskiego), perkusja plus cała orkiestra, dużo energii, trochę nudy. A moze to ja się za mało wsłuchałem.
Przegrywane 15 lat temu ze zdartego winyla na kiepską kasetę - aż dziw, jak to dobrze słychać. Mediafire, 52 Mb.
Kazimierz Serocki - one of Penderecki's or Lutoslawski's peers. "Pianophonie" made for his last piece of work. Composed for amplified piano and orchestra, performed by Szabolcs Esztenyi (Tomasz Sikorski's close friend) and, erm, can't find my notes here, sorry.
Enjoy - Mediafire, 52 Mb.
piątek, 14 listopada 2008
Tomasz Sikorski - Homofonia (1968)
Przepraszam, że w taką pogodę Sikorskiego daję. Ale jest niezły. Rzecz sprzed 40 lat; miała to być, według zamysłu kompozytora, muzyka statyczna. Dziś oczywiście powiedzielibyśmy "ambient". (To jak: był jakiś postęp przez te 40 lat czy nie?) 11 minut i 11 sekund.
Nagrane z radia, bez redukcji szumów, na dobrej kasecie. Proszę się częstować: Mediafire, 19 Mb.
Nagrane z radia, bez redukcji szumów, na dobrej kasecie. Proszę się częstować: Mediafire, 19 Mb.
Etykiety:
contemporary classical,
genius,
Polish,
radio,
unreleased
czwartek, 21 sierpnia 2008
Tomasz Sikorski
Pan Mietek nie ma tej płyty.
Nikt (chyba) nie ma tej płyty.
Ponieważ (chyba) nie ma tej płyty.
Oczywiście znam te numery z radia, ale w tej postaci - mp3 320 - złowiłem je kiedyś na Soulseeku. No, zapytasz, Czytelniku, kto to do cholery jest Tomasz Sikorski? Zmarły (precz z alkoholem) 20 lat temu kompozytor muzyki tzw. poważnej. Minimalista współczesny Reichowi, Glassowi i pozostałym, ale jego dołująca muzyka jest czymś zupełnie osobnym. Ta postać dopiero czeka na odkrycie przez świat, ale wierzę - on będzie wielki. No, taki Scelsi miał szczęście doczekać uznania pod koniec życia, on niestety nie. Ale spoko.
Co prawda z zasady nie zamieszczam tu zdjęć, ale - jak to śpiewał Cohen? "Powiedziałaś mi, że wolisz przystojnych, ale zrobisz dla mnie wyjątek":

Oto 9 utworów w trzech częściach:
Na smyczki (For strings), Holzwege, Inne głosy (Other Voices), Zerstreutes Hinausschauen: DivShare - 76 Mb,
Choroba na śmierć (Sickness unto Death), Samotność dźwięków (The Solitude of Sounds): Mediafire - 62 Mb
i Diario '87, Hymnos, Struny w ziemi (Strings in the Ground): Mediafire - 59 Mb.
Naprawdę, (prawie) wszystkie Obuhy się chowają przy tym.
Jeśli się to komuś nie podoba, to "zła wiadomość" - będzie takiej muzyki więcej, zwłaszcza jak przywrócę do świata żywych swój patefon.
Nikt (chyba) nie ma tej płyty.
Ponieważ (chyba) nie ma tej płyty.
Oczywiście znam te numery z radia, ale w tej postaci - mp3 320 - złowiłem je kiedyś na Soulseeku. No, zapytasz, Czytelniku, kto to do cholery jest Tomasz Sikorski? Zmarły (precz z alkoholem) 20 lat temu kompozytor muzyki tzw. poważnej. Minimalista współczesny Reichowi, Glassowi i pozostałym, ale jego dołująca muzyka jest czymś zupełnie osobnym. Ta postać dopiero czeka na odkrycie przez świat, ale wierzę - on będzie wielki. No, taki Scelsi miał szczęście doczekać uznania pod koniec życia, on niestety nie. Ale spoko.
Co prawda z zasady nie zamieszczam tu zdjęć, ale - jak to śpiewał Cohen? "Powiedziałaś mi, że wolisz przystojnych, ale zrobisz dla mnie wyjątek":

Oto 9 utworów w trzech częściach:
Na smyczki (For strings), Holzwege, Inne głosy (Other Voices), Zerstreutes Hinausschauen: DivShare - 76 Mb,
Choroba na śmierć (Sickness unto Death), Samotność dźwięków (The Solitude of Sounds): Mediafire - 62 Mb
i Diario '87, Hymnos, Struny w ziemi (Strings in the Ground): Mediafire - 59 Mb.
Naprawdę, (prawie) wszystkie Obuhy się chowają przy tym.
Jeśli się to komuś nie podoba, to "zła wiadomość" - będzie takiej muzyki więcej, zwłaszcza jak przywrócę do świata żywych swój patefon.
Subskrybuj:
Posty (Atom)