Mój ulubiony serwis wymiany plików postanowił zaszczycić moją skromną osobę nie lada honorem: podobnie jak wielu wspaniałych blogerów, i ja zostałem uszczęśliwiony "zawieszeniem" jednego z moich kont, co prawda najstarszego, ale mieszczącego najwięcej plików. Na szczęście moje archiwalne płyty DVDR znalazły się akurat w szufladzie, do której miałem niedaleko. When the going gets tough, the tough Mietek gets going. Stare pliki, nowe kłopoty, ponadczasowe rozwiązanie. Słuchajcie mnie uważnie, bo nie będę powtarzać. W rytmie, jaki dyktować będą Wasze zapytania i moje widzimisię, wrzucać będę stare pliki na nowy serwis, który owszem pliki trzyma, ale linki do nich są aktualne chyba przez dwa tygodnie. Na próbę premiera Cukor Bila Smert - Selo.
My longtime favourite filehosting site has just decided to honour me, just as many a blogger exquisite before moi, with the suspension of my account. An old one, but hosting a lot of files. Luckily, the drawer with some of my archival DVDR disks was not the most difficult to find. Dearly beloved, new solution for old files: I'll be hosting them on a new storage site which generates links that are valid for two weeks only or so. Ask if you want something and hope for me being in the mood for uploading. Starting with Cukor bila Smert - Selo.
piątek, 19 października 2012
piątek, 5 października 2012
Nod - "Radio Giddy-up", 1999
Brakuje mi słów, by wyrazić geniusz tego zespołu. Ja nie mam wątpliwości, to jest jedna z wielkich płyt tego świata, niczym Mercy Mercy Mercy Adderleya, albo jedynka Klausa Mitffocha. Problem w tym, że ta muzyka nie robi nic, by nas do siebie przekonać. Panowie siedzą sobie skupieni na dźwiękach, a raczej na tym, by je wydobyć z instrumentów na optymalnie nieprzymilny sposób. W tym szaleństwie jest metoda, jak mawiał porucznik Borewicz. A może to nie on? Może to szwagier mój, Prochowicz?
Ps. Nawet nie wiedziałem, że zespół znów gra i mają nawet nową płytę. Ta (i dwie inne) wydana była w wytwórni Steve'a Shelleya z Sonic Youth.
I can't find the right words to express this band's genius. "Radio Giddyup" is one of this world's great albums, I've no doubt about it. It's just that the music doesn't do anything to appeal to the listener - the bandmembers just play the music and make sure there's just the right dose of ugliness to it. So there is a method to this madness.
Ps. Nawet nie wiedziałem, że zespół znów gra i mają nawet nową płytę. Ta (i dwie inne) wydana była w wytwórni Steve'a Shelleya z Sonic Youth.
I can't find the right words to express this band's genius. "Radio Giddyup" is one of this world's great albums, I've no doubt about it. It's just that the music doesn't do anything to appeal to the listener - the bandmembers just play the music and make sure there's just the right dose of ugliness to it. So there is a method to this madness.
wtorek, 2 października 2012
Ayarkhaan - live, Skrzyżowanie Kultur (Cross-Cultures Festival), 24.09.2012
Zespół Ajarchaan z Jakucji, przez Dwójkowego spikera z uporem godnym lepszej sprawy zwany "Ajarkchaan". Ach (akch?), jakże wdzięczni jesteśmy, my słuchacze w szarą prowincji glebę niczym te ziemniaki wrośnięci, za wszystkie perły elokwencji, jakimi ten spiker nas bez oporów obdarzał. Konkluzją jednej ze swych werbalnych kaskad uznał ten pan za stosowne nas uszczęśliwić w momencie, gdy już zespół był na scenie, a liderka zaczęła intonować pierwszy utwór. Na szczęście całe ględzenie tego gościa udało mi się z nagrania wykasować. Bierzcie z Mediafire albo - ho ho, pierwszy raz po czterech latach mietkowania - Rapidshita.
Chapter two in the Cross-Culture Festival series - Yakutia's fabulous Ayarkhaan ensemble from a week ago. No throat singing, but oodles of khomus. Broadcast live on Polish Radio. The first few seconds are left out of the recording, since the music lost it to the banter of the radio announcer who chose to apply the "more is more" principle. Mediafire or RS.
Chapter two in the Cross-Culture Festival series - Yakutia's fabulous Ayarkhaan ensemble from a week ago. No throat singing, but oodles of khomus. Broadcast live on Polish Radio. The first few seconds are left out of the recording, since the music lost it to the banter of the radio announcer who chose to apply the "more is more" principle. Mediafire or RS.
piątek, 28 września 2012
Alim Qasimov - live, "Skrzyżowanie kultur" (Warsaw Cross Culture Festival), 23-09-2012
Co za czasy, kochani - 20 lat temu, jak była Warszawska Jesień, to siedziałem przyklejony do radia i podniecałem się nie mniej niż mundialem, jak miałem 8 lat. Teraz ta Jesień, ot, sobie brzęczy i we wogle mi nie przeszkadza. Odkleić się za to nie mogę od transmisji z festiwalu "Skrzyżowanie Kultur"; faktem jest, że zebrali (Maria Pomianowska and company) niesłychany zestaw podmiotów wykonawczych. Udostępniam Państwu niedzielny koncert Alima Qasimowa, sorki za jakieś trzaski w paru miejscach, ale nie takie rzeczy już przeżyliśmy. Wyobraźcie sobie, że kasetę wciągnęło. A teraz wciągnie Was.
For your listening pleasure, here's last Sunday's performance from Alim Qasimov at the Warsaw Cross-Cultures Festival; sorry for a few minor glitches in the recording here and there, but the music is so sublime. Stay tuned for more.
For your listening pleasure, here's last Sunday's performance from Alim Qasimov at the Warsaw Cross-Cultures Festival; sorry for a few minor glitches in the recording here and there, but the music is so sublime. Stay tuned for more.
wtorek, 28 sierpnia 2012
Kawalerowie
Człowiek się uczy całe życie: zawsze myślałem, że w Polsce były tylko znane kapele, które nie nagrały płyty, najznańszą z nich do niedawna był Zdrój Jana. Okazuje się, że są i viceversy, czyli zespoły nieznane, które coś nagrały. Nic nie wiem o Kawalerach poza tym, że grali bigbit, i prezentuję kilka piosenek złowionych, czując się w obowiązku zaznaczyć, że nie zgadzam się z poglądami na nieszkodliwość nikotyny.
The edgiest, I think, of Poland's mid-1960s r'n'r groups, Kawalerowie (The Bachelors) managed to release an EP or two, but are largely forgotten today. I know zilch about this band; not that I'm any fan of that type and period in the history of Polish music, but they are really cool.
The edgiest, I think, of Poland's mid-1960s r'n'r groups, Kawalerowie (The Bachelors) managed to release an EP or two, but are largely forgotten today. I know zilch about this band; not that I'm any fan of that type and period in the history of Polish music, but they are really cool.
poniedziałek, 2 lipca 2012
Jeszcze raz Ars Nova + Apolonia Nowak - "Zaświeć niesiądzu" (redux)
W związku z licznymi prośbami:
mp3 320
FLAC: 1-7 (woda), 8-15 (wieś), 16-21 (las).
Back on popular demand:
mp3 320
FLAC: 1-7 (water), 8-15 (village), 16-21 (woods).
mp3 320
FLAC: 1-7 (woda), 8-15 (wieś), 16-21 (las).
Back on popular demand:
mp3 320
FLAC: 1-7 (water), 8-15 (village), 16-21 (woods).
środa, 20 czerwca 2012
The Syntetic - "Tchnienie mocy", 2009
Kilka razy się popłakałem ze śmiechu. Jaki jest Wasz TRZECI ulubiony utwór z tej płyty? Bo dwa pierwsze to zaraz będzie Wam wiadomo. Mój - o dziwo "El Garcia".
Najlepsza odtrutka na te armeńskie doły.
I thought this slab of pure outsider disco/pop/rock would be the best remedy for those super downers of the previous post.
Najlepsza odtrutka na te armeńskie doły.
I thought this slab of pure outsider disco/pop/rock would be the best remedy for those super downers of the previous post.
sobota, 12 maja 2012
piątek, 4 maja 2012
"Armenian Spiritual Medieval Music"
W konkursie na najbardziej dołującą płytę wszech czasów jury postanowiło:
- trzeciej nagrody nie przyznawać,
- drugiej nagrody nie przyznawać,
- pierwszej nagrody nie przyznawać,
- Grand Prix przyznać tej oto płycie ze średniowieczną muzyką religijną Armenii.
In the competition for the heaviest downer LP of all times, the jury decided upon the following:
- not to award third prize;
- not to award second prize;
- not to award first prize;
- to award the Grand Prix to this album.
- trzeciej nagrody nie przyznawać,
- drugiej nagrody nie przyznawać,
- pierwszej nagrody nie przyznawać,
- Grand Prix przyznać tej oto płycie ze średniowieczną muzyką religijną Armenii.
In the competition for the heaviest downer LP of all times, the jury decided upon the following:
- not to award third prize;
- not to award second prize;
- not to award first prize;
- to award the Grand Prix to this album.
środa, 4 kwietnia 2012
Norbert Mateusz Kuźnik - "Duo per organo e pianoforte", 1979 (Sz. Esztenyi)
Współczesność jest brzemienna w możliwości: może sobie kompozytor napisać nowoczesny utwór, a kiedy umrze (autor, nie utwór), po kilku latach sobie można go posłuchać przed snem bratem śmierci przez radio umieszczone w telefonie komórkowym, nagrać jednym wciśnięciem guziczka, a potem przez kabelek wtłoczyć go (utwór, nie guziczek) w komputer połączony ze światową siecią urządzeń mu podobnych. Śmiertelni mogą go dalej słuchać, póki ktoś nie skasuje kolejnego serwisu wymiany plików.
Fraught with possibilities is contemporaneity: a composer might write a piece of modern music and, several years after he's dead, a listener might be amusing himself before going to sleep, the brother of death, with, erm, listening to it on a radio that's crammed into their mobile phone, then recording it with one click and then cramming it into a computer that's connected with a world wide net of its likes. Mortals might pass it on and listen to it before the powers that be shut another file sharing website down.
Fraught with possibilities is contemporaneity: a composer might write a piece of modern music and, several years after he's dead, a listener might be amusing himself before going to sleep, the brother of death, with, erm, listening to it on a radio that's crammed into their mobile phone, then recording it with one click and then cramming it into a computer that's connected with a world wide net of its likes. Mortals might pass it on and listen to it before the powers that be shut another file sharing website down.
Etykiety:
avant-garde,
contemporary classical,
Polish,
radio,
Warsaw Autumn
sobota, 31 marca 2012
Pomoc dla Amelii i jej rodziców.
Sumienie pana Mietka jest czarne jak winyl - po to właśnie, byście Wy na moim tle mogli zabłyszczeć. Wpisując w stosownym miejscu Waszego PITa
KRS 0000037904
16083 Amelia Sulik
przekażecie 1% swojego irytującego obciążenia podatkowego na konto, z którego pieniądze idą na leczenie i rehabilitację drugiego dziecka Pitera, (byłego) gitarzysty Wszystkich Wschodów Słońca, Guerniki Y Luno i, last but not least, Ewy Braun. Piter to wspaniały koleżka (choć wątpię, by moja rekomendacja coś znaczyła), a dziecko jest naprawdę chore. Na stronie pomozamelce.pl można się zapoznać ze szczegółami - na przykład z numerem konta, na które możecie coś wpłacić, jeśli na PITa za późno.
KRS 0000037904
16083 Amelia Sulik
przekażecie 1% swojego irytującego obciążenia podatkowego na konto, z którego pieniądze idą na leczenie i rehabilitację drugiego dziecka Pitera, (byłego) gitarzysty Wszystkich Wschodów Słońca, Guerniki Y Luno i, last but not least, Ewy Braun. Piter to wspaniały koleżka (choć wątpię, by moja rekomendacja coś znaczyła), a dziecko jest naprawdę chore. Na stronie pomozamelce.pl można się zapoznać ze szczegółami - na przykład z numerem konta, na które możecie coś wpłacić, jeśli na PITa za późno.
środa, 25 stycznia 2012
Maria Pomianowska & Arcus Poloniae - Live 25-01-2012, Polskie Radio
Zdążyłem przed północą.
Jak w 1979 roku grała po Polsce trasę Osibisa, to supportem był Exodus. W 1983 przed UK Subs występowała Republika. Dziś w radiowej Dwójce przed pakistańskimi mistrzami qawwali zagrała Maria Pomianowska - rdzenną polską muzykę na rdzennych polskich instrumentach, acz z dodatkami materialnymi i duchowymi. Krótko, jak to support. Raptem niecałe 45 megabajty.
A short yet sweet set from the premier mistress of Polish world music w/her new band: native Polish music played on native Polish instruments, albeit with a few twists. Just hear for yourselves. Performed today on Polish Radio as a support before Amjad Sabri, stay tuned.
Jak w 1979 roku grała po Polsce trasę Osibisa, to supportem był Exodus. W 1983 przed UK Subs występowała Republika. Dziś w radiowej Dwójce przed pakistańskimi mistrzami qawwali zagrała Maria Pomianowska - rdzenną polską muzykę na rdzennych polskich instrumentach, acz z dodatkami materialnymi i duchowymi. Krótko, jak to support. Raptem niecałe 45 megabajty.
A short yet sweet set from the premier mistress of Polish world music w/her new band: native Polish music played on native Polish instruments, albeit with a few twists. Just hear for yourselves. Performed today on Polish Radio as a support before Amjad Sabri, stay tuned.
wtorek, 24 stycznia 2012
XV Parówek - "Wyspa Roko", 2007
Podobno jak do rozpuszczalnika wrzucić styropianu to się dobry lakier bezbarwny dostanie, wiecie coś o tym?
http://www.mediafire.com/?o0sp9vvhed91glg
I heard that when you put enough pieces of styrofoam into solvent, you get good transparent varnish. You knew that?
http://www.mediafire.com/?o0sp9vvhed91glg
I heard that when you put enough pieces of styrofoam into solvent, you get good transparent varnish. You knew that?
niedziela, 22 stycznia 2012
Spiritual Treasury Of Georgia - CD2 - Sacred and ritual music of Georgia
Ja się pytam się czy ktoś ma CD1???
http://www.mediafire.com/download.php?9rxfxv7imq93raf
I'm only asking whether anyone has CD1 of this?
http://www.mediafire.com/download.php?9rxfxv7imq93raf
I'm only asking whether anyone has CD1 of this?
niedziela, 18 grudnia 2011
Havel na Wawel.
Opowiadał mi to (chyba) naoczny świadek: w Knitting Factory w Nowym Jorku grał raz John Zorn z Masadą. Ich trudna i niezbyt głośna muzyka co i raz przegrywała z donośnymi dyskusjami, jakie w najlepsze prowadziły osoby zasiadające w loży. Wziął się Zorn wkurwił, przerwał koncert i kazał się im kurwa zamknąć i siedzieć cicho na dupie i słuchać albo wypierdalać z klubu. Mocno speszeni dyskutanci wybrali wariant pierwszy i dopiero po koncercie się Zorn dowiedział, że troje nieszczęśników nazywało się Lou Reed, Madeleine Albright i Vaclav Havel.
I guess I was told the following story by an eyewitness: John Zorn's Masada played once at Knitting Factory NYC. Their quiet and demanding music was time and again losing it to loud disputes led by the occupants of the box. Driven insane, Zorn interrupted the gig and told them to fuckin' shut up and sit on their fucking arses and listen, or to fuck off the venue. The poor things preferred to choose the first option and only after the gig did JZ find out who they were. And they were Lou Reed, Madeleine Albright and Vaclav Havel.
I guess I was told the following story by an eyewitness: John Zorn's Masada played once at Knitting Factory NYC. Their quiet and demanding music was time and again losing it to loud disputes led by the occupants of the box. Driven insane, Zorn interrupted the gig and told them to fuckin' shut up and sit on their fucking arses and listen, or to fuck off the venue. The poor things preferred to choose the first option and only after the gig did JZ find out who they were. And they were Lou Reed, Madeleine Albright and Vaclav Havel.
niedziela, 11 grudnia 2011
Ars Nova i Apolonia Nowak
...naprawiony link do utworów 20 i 21
poprzednie były tu:
http://panmietek.blogspot.com/2010/02/ars-nova-apolonia-nowak-zaswiec.html
fixed link for tracks 20 and 21
poprzednie były tu:
http://panmietek.blogspot.com/2010/02/ars-nova-apolonia-nowak-zaswiec.html
fixed link for tracks 20 and 21
środa, 30 listopada 2011
გია ყანჩელი - "ცხოვრების გარეშე შობა", 1990-95
Nie no, to jakiś koszmar: powrót do lat 90. Dziewczyny, nie noście już tamtych butów.
Wtedy, na tle Pärta, Góreckiego czy szczególnie przeze mnie lubianego Tavenera, Gija Kanczeli nie robił na mnie wrażenia. Teraz jego "Życie bez Bożego Narodzenia" mnie hipnotyzuje. Jak ktoś ma to w lepszej jakości niż te mp3 256 i 192, to niech zrobi nam mikołajkowy prezent.
hasło - Kindzmarauli
I just can't fucking believe there's this 90s revival thing going on. Girls, do NOT wear those shoes again, PLEASE.
Back then, with Part, Gorecki, or my fave Tavener, I just didn't feel like listening to Giya Kancheli. These days I'm being enchanted with his "A Life without Christmas" cycle. If you happen to have it in a quality better than 192-256 mp3's, show up.
password: Kindzmarauli
środa, 16 listopada 2011
"Muzyka jakiej świat nie widzi - Music the World Does Not See" składanka/VA, 2000
Uwaga: wbrew tytułowi to NIE jest płyta zespołu Za Siódmą Górą, a składanka nagrań z koncertów, jakie odbywały się w, opatrzonym owym pożyczonym szyldem, cyklu bodajże w Gorzowie w drugiej połowie najntisów. Mam dojmujące uczucie, że wśród czytelników tego bloga mogą znaleźć się osoby, które gdzieś niedaleko tych koncertów przebywały. Tak czy siak, moi drodzy, wspominałem kiedyś, jakim rozczarowaniem była dla mnie długogrająca płyta zespołu Księżyc. Otóż niniejsza kompilacja jest jedyną płytą zawierającą nagrania tej kapeli, o których mogę powiedzieć, że kopią tak samo, jak to, co słyszałem ze sceny. Poza tym usłyszycie tu melodie w wykonaniu następujących podmiotów (w kolejności alfabetycznej): Asunta, Column One, Ihor Cymbrowskyj, Godzilla, Końca Taniec, Mołr Drammaz, Switłana Nianio, Spear i Volapük.
http://www.mediafire.com/?5aw22eb1oiodcby
To get things straight: this is NOT the Za Siodma Gora seminal 1996 lp, and NOT even an Obuh release of any kind, but a compilation of live recordings from, well, similar minded artists. Some of them had even been featured in the Obuh roster, like Molr Drammaz, Kolumn Eins, and the mighty Ksiezyc (two mind-blowing tracks from them, people! The only instance they managed to capture their live energy on tape. MUCH superior to any of their official releases!); others include Asunta, Ihor Cymbrowskyj, Godzilla, Konca Taniec, Svitlana Nianio, Spear and Volapük.
http://www.mediafire.com/?5aw22eb1oiodcby
To get things straight: this is NOT the Za Siodma Gora seminal 1996 lp, and NOT even an Obuh release of any kind, but a compilation of live recordings from, well, similar minded artists. Some of them had even been featured in the Obuh roster, like Molr Drammaz, Kolumn Eins, and the mighty Ksiezyc (two mind-blowing tracks from them, people! The only instance they managed to capture their live energy on tape. MUCH superior to any of their official releases!); others include Asunta, Ihor Cymbrowskyj, Godzilla, Konca Taniec, Svitlana Nianio, Spear and Volapük.
czwartek, 29 września 2011
"Before The Revolution - A 1909 Recording Expedition in The Caucasus and Central Asia"

Polscy panowie mają na pieńku z rewolucją, więc nie dziwota że Wasz, drodzy Czytelnicy, pan czuje sympatię do muzyki z czasów przedrewolucyjnych.
A Polish "pan" (~sir) always abhors the revolution.
Etykiety:
East European,
field recordings,
folk,
not here not now,
pre-1939
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
piątek, 19 sierpnia 2011
sobota, 13 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)


